Pseudonim: Brak.
Wiek: 21 lat.
Płeć: Mężczyzna
Gatunek: Caulis (wampir)
Moce: Psionika
Zdolności:
♦postrzeganie zdarzeń w innym miejscu i czasie (jasnowidzenie, prekognicja, retrokognicja)♦
♦postrzeganie rzeczy niewidocznych dla innych (widzenie aury)♦
♦zdolność do komunikacji (bez środków technicznych) z ludźmi będącymi daleko (telepatia), nieżyjącymi (jako medium) lub przebywającymi w innych wymiarach (projekcja astralna)♦
♦kontrola nad przepływem czasu (chronokineza)♦
Moce: Psionika
Zdolności:
♦postrzeganie zdarzeń w innym miejscu i czasie (jasnowidzenie, prekognicja, retrokognicja)♦
♦postrzeganie rzeczy niewidocznych dla innych (widzenie aury)♦
♦zdolność do komunikacji (bez środków technicznych) z ludźmi będącymi daleko (telepatia), nieżyjącymi (jako medium) lub przebywającymi w innych wymiarach (projekcja astralna)♦
♦kontrola nad przepływem czasu (chronokineza)♦
Stopień zaawansowania: III.
Punkty: 50 pkt.
Broń: Wahadło na złotym łańcuszku.
Moce broni: Zacznijmy od tego, że jest niezniszczalne, ponieważ nie jest zbudowane z materii znanej jakiemukolwiek wymiarowi. Nie może być też podniesione przez nikogo innego, jak tylko przez Axira, ponieważ, jak sam zgaduje, to coś wybrało jego jako jakiegoś rodzaju przekaźnika do tego świata i przewodnika. Dodatkowo pomaga w hipnozie medium.
Punkty: 50 pkt.
Broń: Wahadło na złotym łańcuszku.
Moce broni: Zacznijmy od tego, że jest niezniszczalne, ponieważ nie jest zbudowane z materii znanej jakiemukolwiek wymiarowi. Nie może być też podniesione przez nikogo innego, jak tylko przez Axira, ponieważ, jak sam zgaduje, to coś wybrało jego jako jakiegoś rodzaju przekaźnika do tego świata i przewodnika. Dodatkowo pomaga w hipnozie medium.
Drużyna: Brak.
Orientacja: Heteroseksualność.
Partner: Brak, choć w snach często widzi bursztynowe oczy dziewczyny, która go niegdyś uratowała.
Cel: Jego cel jest jasny: poznanie źródła swoich paranormalnych zdolności i odnalezienie tych, którzy są za nie odpowiedzialni.
Cytat: Czas jest tylko jednym z niezliczonych wymiarów rzeczywistości.
Rodzina: Jest jedynym dzieckiem swojego ojca-alkoholika. Jego matka zmarła w wypadku samochodowym gdy miał 12 lat. Uciekł od ojca rok później. Nie wie, co się z nim dzieje.
Rodzina: Jest jedynym dzieckiem swojego ojca-alkoholika. Jego matka zmarła w wypadku samochodowym gdy miał 12 lat. Uciekł od ojca rok później. Nie wie, co się z nim dzieje.
Aparycja: Axir jest chuderlawym młodzieńcem, nie wyróżniający się od innych ludzi w swoim wieku i pokroju. Jego kasztanowe, długie włosy są wiecznie rozczochrane. Po przemianie w wampira układa je tak, aby wyglądać jak najbardziej tajemniczo, często zakrywając swoje prawe oko grzywką opadającą aż do ramion, ale Wall i tak się śmieje, że wygląda jak rasowy emo. Trzy kolczyki w jednym uchu nie poprawiają opinii przyjaciela. Ma ostre rysy i kwadratową szczękę. Jego oczy tylko trochę zmieniły swój kolor na czerwony z ciemnych brunatnych. Nawyki ubierania się z poprzedniego życia zostały, pomimo, że próbował je zmienić. Skórzana kurtka, obdarte spodnie i wytarte glany są nieodłącznym elementem jego wyglądu zewnętrznego. Żeby dodać sobie “jakiegoś mistycznego image’u”, lubi obwieszać się talizmanami, łańcuszkami czy bransoletkami, z jednej strony, żeby wzbudzać zaciekawienie płci przeciwnej, z drugiej po to, żeby budzić kontrowersje, a z trzeciej po to, aby samego siebie przekonać, że jest wyjątkowy.
Charakter: Axir to arogant, ale nie egocentryk. Wiedza, która często wbrew jego woli ukazuje się przed nim, daje mu poczucie przewagi nad każdym innym człowiekiem i nieczłowiekiem, jakiego spotyka na swojej drodze. Uważa, że jest bliżej rozwiązania zagadki Vis niż ktokolwiek inny na świecie i nie cofnie się przed niczym, aby odkryć, kim są i dlaczego obdarowują swoim błogosławieństwem zwykłe istoty. Jest ambitny, ale równie leniwy. Zawsze pokazuje innym swoje miejsce, nawet, jeżeli jest to Wall, ale on chyba raczej nie ma z nim żadnego problemu. Axir jest duszą towarzystwa. Uwielbia zagadywać ludzi, którzy wydają się mu ciekawi, albo mają na tyle otwarte umysły, aby mógł zobaczyć ich przeszłość, myśli lub przyszłość. Uważa się za “iluzjonistę”, często wkradając się do umysłów swoich ofiar, aby tworzyć w ich oczach fałszywe obrazy rzeczywistości. Axir jest kłamcą i tylko jedna osoba na świecie umie rozpoznać, gdy to robi. Ma także duszę filozofa. Od kiedy dotknęła go Vis, zaczął inaczej postrzegać świat, ludzi wokół i samego siebie. Często ma wątpliwości, że wszystko to jest tylko iluzją, ale nie umiał zrozumieć, w jaki sposób miało to działać. Po pijaku umie zagadać rozmówcę na śmierć, gadając bez przerwy niemal bez popitki. Po pijaku też nie umie słuchać. Za to na trzeźwo żywo wymienia się poglądami. Pomimo swojego luźnego podejścia do życia, jest świadomy, że umiejętności, które posiada mają wymiar zupełnie inny niż, na przykład, Walla. Wie, że jeżeli nie nauczy się ich kontrolować, wizje, które go nawiedzają pogrążą go w głębokiej chorobie psychicznej, a w najlepszym wypadku znajdzie sposób, żeby się zabić, co sprawia, że w momentach słabości łapie mocne obniżenie samopoczucia.
Historia: Axir Mehw urodził się dwa razy. W swoim pierwszym życiu nie był niczym więcej, niż skorupą dostosowaną do standardów ówczesnego świata - świata przepełnionego wygodą kłamstwa, gdzie prawda stała się ówczesną mową dyskryminacji i nienawiści. Nie pamiętał nic, poza przebłyskami przeszłości, która wydawała mu się zarówno straszna jak i piękna. Rozkosz w cierpieniu, płacz w śmiechu, eksplozje kolorów. Bierz. Nic ci się nie stanie, wszyscy tu biorą. Spójrz. Spójrz na ich uśmiechnięte twarze.
Był muzykiem. Uciekł z domu w wieku szesnastu lat. Z maską na twarzy wprowadzał towarzystwo w stan iluzji, słowa płynące z jego ust sprawiały, że dookoła nich pojawiała się aura iluzji spokoju i wartości. Zarabiał na tym. Pieniądze nie były dla niego jednak tak cenne, jak przypuszczał. Ot, paliwo napędowe jego twórczości.
Perlisty śmiech to częste wspomnienie z jego poprzedniego życia. Czarne włosy opadające na pulchną twarz, bursztynowe oczy i kolczyk w ustach. Nie pamiętał jej imienia, ale widok jej twarzy był jednym z ciepłych wspomnień poprzedniego życia. Potem wszystko połyka wizja zdradzieckiego węża.
I wtedy wszystko się wali. Nadchodzi śmierć, a za nią światła w świecie, którego nie rozumie. Nie widzi swojego ciała, albo nie chce widzieć. Nie pamięta jak umarł. W którym czasie. Gdzie. Pulsująca, nieistniejąca głowa pęka od bólu, a serce rwie się na dwoje od zabranego ciepła kobiecych ust i pasji. Pojawia się nowe odczucie. Strach. Wola przetrwania. I… wahadło. Trwoniłeś czas, ale ja ci go zwrócę.
Powstań z martwych.
Gdy wstał, zobaczył coś. Nie wiedział, czym to było, ale wyglądało jak biała smuga dymu zawieszona w powietrzu. Gdy do niej podszedł, ona objęła go. Nie umiał zrozumieć jak, ale wtedy wszystko wróciło. Ból, chłód, walące jak młot serce i dwie niewyraźne twarze pochylające się nad nim. Jedna rozpłynęła się w powietrzu niczym czarny pył, a druga pozostała. Zielone ślepia zdały mu się znajome, ale zanim zdążył je skojarzyć, stracił przytomność. Gdy się wybudził, był w białej, jasnej sali. Zanim zdążył sobie nawet pomyśleć, że umarł, osoba siedząca obok przekonała go, że jest inaczej. Facet przedstawił się imieniem Wallace i wyglądał na mniej więcej na jego rówieśnika. Odpowiedział na jego wszystkie pytania. Okazało się, że w jego domu (!) pojawił się obscurus. Nikt nie wiedział skąd, ani dlaczego. Ziemie niczyje były daleko stąd. To, że udało im się przeżyć, był cudem, jak twierdził Wallace, ale on czuł, jakby naprawdę umarł. Coś… coś się zmieniło. Nie chodziło nawet o to, że dziewczyna z jego wizji, która okazała się wampirzycą i jego wybawicielką, zamieniła go w nieśmiertelnego krwiopijcę. Nadał sobie nowe imię, odrzucając stare. Z racji, że nie pamiętał starych przewinień Wallace’a, pogodził się z nim i wspólnie zgodzili się towarzyszyć do czasu, aż nie wyjdą na prostą. Ich tułaczka trwała kilka lat. Podczas podróży po prawie całym świecie poznali się od innej strony, która ostatecznie sprawiła, że stali się dla siebie jak bracia. Ich przygody obfitowały w nadużycia prawa, alkoholu, a wkrótce także w narkotyki, do których Axir przekonał Walla. Dzięki nowym umiejętnościom, które obudziły się w obojgu po dziwnym ataku, oboje poczuli się niezniszczalni i nieśmiertelni. Kradzież uchodziła im na sucho dzięki genialnym przebłyskom przyszłości Axira i jego umiejętności rozszerzania czasu, a Wall zostawiał za sobą zniszczenie i płomienie. W końcu wpadli na “genialny plan”: napad na krasnoludzki bank.
Nietrudno było się domyślić, czym to się skończyło. Groziło im spędzenie większości swojego życia w celi, a dla Axira mogła być to nawet wieczność. Znienacka jednak pojawili się wysłannicy z Akademii Luna Frigo, którzy postawili im ultimatum: albo do końca życia będą gnić w oddzielnych celach dla odmieńców jak oni, albo dołączą do ich szkoły, stając się Wybrańcami, których przeznaczeniem było walka z monstrami pokroju obscurusów. Ani Axir ani Wallace nie zastanawiali się długo nad wyborem.
Był muzykiem. Uciekł z domu w wieku szesnastu lat. Z maską na twarzy wprowadzał towarzystwo w stan iluzji, słowa płynące z jego ust sprawiały, że dookoła nich pojawiała się aura iluzji spokoju i wartości. Zarabiał na tym. Pieniądze nie były dla niego jednak tak cenne, jak przypuszczał. Ot, paliwo napędowe jego twórczości.
Perlisty śmiech to częste wspomnienie z jego poprzedniego życia. Czarne włosy opadające na pulchną twarz, bursztynowe oczy i kolczyk w ustach. Nie pamiętał jej imienia, ale widok jej twarzy był jednym z ciepłych wspomnień poprzedniego życia. Potem wszystko połyka wizja zdradzieckiego węża.
I wtedy wszystko się wali. Nadchodzi śmierć, a za nią światła w świecie, którego nie rozumie. Nie widzi swojego ciała, albo nie chce widzieć. Nie pamięta jak umarł. W którym czasie. Gdzie. Pulsująca, nieistniejąca głowa pęka od bólu, a serce rwie się na dwoje od zabranego ciepła kobiecych ust i pasji. Pojawia się nowe odczucie. Strach. Wola przetrwania. I… wahadło. Trwoniłeś czas, ale ja ci go zwrócę.
Powstań z martwych.
***
Obudził się na stercie śmieci. Jego ciało było naznaczone krwistymi pręgami, które układały się w nieznane dla niego wzory. Nie czuł jednak bólu, a jedynie pustkę i zagubienie. Kim jestem? Co ja tu robię?Gdy wstał, zobaczył coś. Nie wiedział, czym to było, ale wyglądało jak biała smuga dymu zawieszona w powietrzu. Gdy do niej podszedł, ona objęła go. Nie umiał zrozumieć jak, ale wtedy wszystko wróciło. Ból, chłód, walące jak młot serce i dwie niewyraźne twarze pochylające się nad nim. Jedna rozpłynęła się w powietrzu niczym czarny pył, a druga pozostała. Zielone ślepia zdały mu się znajome, ale zanim zdążył je skojarzyć, stracił przytomność. Gdy się wybudził, był w białej, jasnej sali. Zanim zdążył sobie nawet pomyśleć, że umarł, osoba siedząca obok przekonała go, że jest inaczej. Facet przedstawił się imieniem Wallace i wyglądał na mniej więcej na jego rówieśnika. Odpowiedział na jego wszystkie pytania. Okazało się, że w jego domu (!) pojawił się obscurus. Nikt nie wiedział skąd, ani dlaczego. Ziemie niczyje były daleko stąd. To, że udało im się przeżyć, był cudem, jak twierdził Wallace, ale on czuł, jakby naprawdę umarł. Coś… coś się zmieniło. Nie chodziło nawet o to, że dziewczyna z jego wizji, która okazała się wampirzycą i jego wybawicielką, zamieniła go w nieśmiertelnego krwiopijcę. Nadał sobie nowe imię, odrzucając stare. Z racji, że nie pamiętał starych przewinień Wallace’a, pogodził się z nim i wspólnie zgodzili się towarzyszyć do czasu, aż nie wyjdą na prostą. Ich tułaczka trwała kilka lat. Podczas podróży po prawie całym świecie poznali się od innej strony, która ostatecznie sprawiła, że stali się dla siebie jak bracia. Ich przygody obfitowały w nadużycia prawa, alkoholu, a wkrótce także w narkotyki, do których Axir przekonał Walla. Dzięki nowym umiejętnościom, które obudziły się w obojgu po dziwnym ataku, oboje poczuli się niezniszczalni i nieśmiertelni. Kradzież uchodziła im na sucho dzięki genialnym przebłyskom przyszłości Axira i jego umiejętności rozszerzania czasu, a Wall zostawiał za sobą zniszczenie i płomienie. W końcu wpadli na “genialny plan”: napad na krasnoludzki bank.
Nietrudno było się domyślić, czym to się skończyło. Groziło im spędzenie większości swojego życia w celi, a dla Axira mogła być to nawet wieczność. Znienacka jednak pojawili się wysłannicy z Akademii Luna Frigo, którzy postawili im ultimatum: albo do końca życia będą gnić w oddzielnych celach dla odmieńców jak oni, albo dołączą do ich szkoły, stając się Wybrańcami, których przeznaczeniem było walka z monstrami pokroju obscurusów. Ani Axir ani Wallace nie zastanawiali się długo nad wyborem.
W czym jest dobry:
♦Zagadywanie ludzi na śmierć
♦Hipnoza kobiet
♦Gra na gitarze
♦Zabawa monetą w dłoniach
♦Kreatywność
♦Zapamiętywanie.
W czym nie jest dobry:
♦Rachunki
♦Utrzymywanie porządku w pokoju i w życiu
♦Branie na poważnie istotnych kwestii i sytuacji.
Zainteresowania: Zanim ujawniły się jego paranormalne zdolności, był zapalonym fanem muzyki rockowej i planował swoją karierę na scenie. Teraz to, co go najbardziej interesuje, to parapsychologia i Vis. Okazjonalnie interesuje się astronomią i życiem prywatnym przypadkowych osób.
Co lubi:
♦Alkohol i narkotyki, zarówno osobno jak i razem
♦Gady i ptaki
♦Długie filozoficzne rozmowy o początkach wszechświata i prawdzie istnienia
♦“Odpływać” z pomocą narkotyków.
Czego nie lubi:
♦Ludzkiego jedzenia
♦Muzyki pop i disco
♦Ludzi wykazujących się brakiem elastyczności i kreatywności
♦Kiedy Wallace zaczyna gadać TYM głosem.
Ciekawostki:
♦Axir wykorzystuje Walla po to, żeby wmawiać innym, że jest zaklinaczem węży, chociaż to jest tylko słodkie kłamstwo.
♦Wallace nauczył Axira języka węży, choć nie jest do końca przekonany, czy taki język w ogóle istnieje. Bądź, co bądź, porozumiewają się we dwoje w tym języku wtedy, gdy nie chcą, aby ktokolwiek inny ich zrozumiał.
TOWARZYSZ
Imię: Wallace.
Płeć: Samiec.
Gatunek: Tęczowiec (xenopeltis unicolor)
Gatunek: Tęczowiec (xenopeltis unicolor)
Charakter: Ciekawski gad, który w zamian za odpowiednią ilość alkoholu wykona każde polecenie.
Historia: Zanim Axir stracił pamięć, postanowił dla jakiegokolwiek hobby kupić sobie węża. Padło na zaklinacza, który sprytnie podszył się pod postać zwykłego zwierzęcia. Nie odpuszcza mu, że jest zaklinaczem, Axir twierdzi, że jeżeli zapłacił za niego uczciwe pieniądze, to ma być jego zwierzakiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz