5.07.2018

Od Wallace'a CD Axir

Wallace po raz pierwszy w swoim krótkim, acz barwnym życiu poczuł się tak… bezsilny. Zawsze udawało im się we dwójkę obrócić każdą sytuację na swoją korzyść, dostosować rzeczywistość do własnych potrzeb. Teraz jednak było odwrotnie. Wybór był tylko pozorem, a oni musieli tańczyć pod tango Luny Frigo. Nawet, jeśli nie znali kroków i gubili rytm. W młodocianego przestępcę najmocniej uderzył przytłaczający tembr izolacji od przyjaciela. Przynajmniej wiedział, że jest cały i zdrów w całej swej niezadowolonej z obrotu spraw krasie.
Rozmowa z dyrektorką dała mu czas, by przyjrzeć się gabinetowi, po wystroju wnętrz można się dużo dowiedzieć o człowieku. Na biurku panował porządek, na widoku leżały jedynie przycisk do papieru i ich akta, żadnych zbędnych papierów, z których dwójka nietypowych gości mogłaby wyczytać coś niewłaściwego, pełen profesjonalizm zmieszany z ostrożnością. Koło masywnego mebla stała pokaźna żerdź na której spokojnie siedział pokaźny sokół, który z ludzką niemal ciekawością przyglądał im się i jakby oceniał, czy zaatakować ich teraz, czy może gdy jego pani tego zechce, Wallace nie był wielbicielem ptaków, większość napotkanych przedstawicieli ptasiego rodu służyła mu za przekąskę, toteż i do tego nie zapałał sympatią. Innym ciekawym i nietypowym elementem wystroju były zdobiące ścianę trofea myśliwskie, pokaźne poroża, czy łby warchlaków z pustymi, martwymi oczami, wąż podejrzewał, że były to zdobycze dyrektorki, wyraźnie lubiła kolekcjonować owoce polowań, tak, jak teraz do jej kolekcji trafiło niezwykłe duo.
Pochłonięty obserwacjami pozornie tylko zdawał się ignorować rozmowę, sporadycznie się tylko wtrącając. Chłonął jednak każde słowo, każdy gest i każdy grymas rozmówczyni. Ton jej głosu był opanowany, a pytania uporządkowane podobnie jak biurko, nie dała im żadnych informacji, które mogliby wykorzystać inaczej, niż ona tego pragnęła. Suche fakty i polecenia. Powieka jej nawet nie drgnęła, gdy wspominała o leczeniu, ale za to caulis poczuł wstrząsający nim nieprzyjemny dreszcz. Leczenie? Nie potrzebował go. Był całkowicie zdrowy! Piętrzący się wewnątrz niego bunt zupełnie zakrył przed nim jego uzależnienie od narkotyków, których brak zaczynał powoli odczuwać.
Nie zdążył jednak wyrazić swojego protestu inaczej, niż tylko przez wściekłe spojrzenie, ponieważ obu wyprowadzono do skrzydła mieszkalnego. Zła wiadomość była taka, że pokoje mieli osobne (co było jednocześnie logicznym posunięciem znając kartotekę obu panów, jednak Wallace obecnie daleki był od dopuszczania do siebie spraw podlegających logice), dobra, że de facto byli sąsiadami, pokoje znajdowały się dokładnie naprzeciw siebie, nawet tytanowe ściany nie zagłuszyłyby umiejętności telepatycznych Axira na takiej odległości; świadomość ta pocieszała skazańca. Rozejrzał się po jego nowym “domu”. Tak, jak się spodziewał, były tu wszelkie zabezpieczenia mające zapobiec ucieczce, zaklął pod nosem i wykonał w stronę zamkniętych na głucho drzwi obelżywy gest mający zachęcić adresata do prokreacji z własną matką. Przyjrzał się kratom w oknach, zastanawiając się, czy udałoby mu się je stopić, nie znał jednak materiału z jakiego je wykonano. Na prostym biurku pozostawiono plan lekcji na przyszłe dni, pomoce naukowe oraz pary ubrań w różnych rozmiarach. Na tych ostatnich leżał mały liścik, z którego treści wynikało, że ma wybrać swój rozmiar i przygotować się do wspólnej kolacji z innymi uczniami, ponieważ mimo nietypowych okoliczności ich przyjęcia, to jednak nie podlegają specjalnych luksusom i nikt nie będzie im nosił śniadania do łóżka. A szkoda…
Wykonując polecenie cierpliwie czekał na jakiś znak on przyjaciela w niedoli.

<Jakoś żyje się po trochu, Axir>

3 komentarze:

  1. Skromne pytanko: Czy nie jest może tak, że to wąż służy sokołowi za przekąskę? Pozdrawiam.
    -Pride

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym to chyba na biurku czekał na niego plan na kolejne DNI, prawda? (nie drzwi?)
      -Pride

      Usuń
  2. Już poprawiłam. Nie wiem, z jakiego powodu był taki błąd, pewnie autokorekta, aczkolwiek dziękuję za poprawienie ^^

    OdpowiedzUsuń

szablon wykonany przez oreuis
szablon wykonany przez oreuis